Archive for the ‘porady experta’ Category

Znajdź mieszkanie przed rokiem akademickim

Wielkimi krokami zbliża się rok akademicki. Studenci wrócą na studia. Pierwszoroczniacy wyjadą z rodzinnych domów. Zaznają smaku dorosłego życia bez nadzoru rodziców. Jednak zanim tak się stanie należy znaleźć zakwaterowanie. Najtańsze są akademiki, jednak wielu ludzi ze względu na legendy o życiu studenckim, wybiera mieszkania. Najlepszych ofert należy szukać na forach internetowych. Na nich ogłaszają się studencki, którzy poszukują współlokatorów. To oczywiste ze względów ekonomicznych. Czynsz lepiej jest podziel na kilka części. Ostatnio można mówić o swojego rodzaju castingach. Ludzie z ogłoszeń internetowych to wielka, niewiadoma. Zanim ludzie zdecydują się na kogoś, muszą go chociaż trochę poznać. Zapraszają na tak zwane rozmowy kwalifikacyjne, zadają pytania. W jednym z artykułów organizatorka takich spotkań przyznała, że w ciągu dnia potrafiła przesłuchać kilkanaście osób, zanim wybrała tę do wspólnego mieszkania. W jej relacji ludzie są różni. Dresy, cwaniaki, księżniczki, imprezowicze. Bohaterka artykułu nie daje się uwieść pierwszemu wrażeniu. Wraz z rokiem akademickim pojawia się więcej ofert wynajmu. Osoby, które chcą wynająć mieszkanie, często współpracują z biurami nieruchomości. To obopólna korzyść. Właściciel nieruchomości szybciej znajdzie chętnych, a biuro otrzyma należą prowizję.

U obcego na mieszkaniu

Polska to dziwny kraj. Fatalna służba zdrowia, zero pomocy od państwa w jakiejkolwiek dziedzinie, brak pracy, niskie zarobki, europejskie ceny, brak mieszkań. Masowa migracja ludności do państw zachodnich to w oczach polityków sukces. Przynajmniej bezrobocie spadnie w Polsce. Spadają samoloty rządowe. Takie rzeczy tylko w Polsce. Jednak skupmy się na mieszkaniach. O przydziale z urzędu nie ma co liczyć. Czeka się kilka lat, a tylko kilka procent doczekuje się. Najdziwniejsze to, że mieszkania stoją puste miesiącami, a nawet latami. Dlaczego nikt nie wie. Można mówić o szczęściu, jeśli wykupiło się mieszkanie kilka lat temu. Wtedy przepisy nie były tak restrykcyjne, a koszt relatywnie niewielki. Dzisiaj można kupić lub wynająć mieszkanie. Kupno odpada z dwóch powodów, nikt nie ma gotówki, a dwa to kredyt, którego ludzie także nie chcą zostaje wynajem. Gdy decydujemy się na tą opcje, musimy mieć świadomość, że dzięki naszym pieniądzom, ktoś się bogaci. W rzeczywistość czynsz jest o 100 procent niższy niż cena żądana przez właściciela. Nie podoba się, to szukaj mieszkania gdzie indziej. W końcu znajdzie się ktoś chętny. Wynajem może być wieloletni, ale nie opłaca się inwestować w nowe meble, remonty. Kto będzie obcemu inwestował w dom. Gdy będziemy się przeprowadzać zabierzemy ze sobą cały asortyment?

Jak to się robi w Niemczech

Gdy się ogląda wiadomości lub czyta artykuły można dostać wylewu albo zawału. To co robią politycy woła o pomstę do nieba. Afera goni aferę,a bohaterowie nie mają nawet wystarczającej przyzwoitości do podania się do dymisji. Skamieliny i wieczne dinozaury, którzy jeszcze kilkadziesiąt la temu należały do PZPRU. Dzisiaj najwięksi krytycy tamtego ustroju. Dlaczego Polacy nie biorą przykładu z rozwiązań niemieckich? Tam przeciętny obywatel nie ponosi tylu kosztów życia ile w Polsce. Odpowiedź brzmi – najpierw załatwię swoje interesy, a później wairant. Co z ludźmi? A kogo oni obchodzą. Jeden z większych problemów polskich to brak mieszkań. Młodzi ludzie chcą w pewnym wieku wyprowadzić się od rodziców, ale nie mają możliwości na to. Koszty wynajmu lub kredytu są za wysokie. W Niemczech nikt nie wpadnie na pomysł kupna mieszkania. Po co? Skoro dostanie mieszkanie od miasta. Proces trwa kilka dni. Większość czasu spędzamy na wybraniu mieszkania, które nam pasuje i odpowiada pod kątem kosztów utrzymania. Stawki są normalne. Nie trzeba wydać tak jak u nas równowartości jednej pensji, ale jedynie kilkanaście procent zarobków miesięcznych. Co więcej są też spółdzielnie prywatne. Ceny nie są znacząco wyższe. Różnica to kilka procent. Młody człowiek mając nawet 1000 euro miesięcznie spokojnie wynajmie mieszkanie i starczy mu na życie.

Deficyt mieszkań? Wynajmij

Polska jest drugą Irlandią. Tak przynajmniej obiecał niejaki Donald Tusk, premier Polski. Ale jak to się mówi obiecanki cacanki. Większość jego słów to manipulacja albo kłamstwo. Nie ma żadnej Irlandii, ale za to druga Polska jest na Wyspach. To sukces polskich polityków. Za pracą i lepszym jutrem na Wyspy wyjechało w szczytowym okresie nawet do 2 milionów Polaków. To prawie tyle, ile mieszka ludzi w Warszawie. Sukces goni sukces. Największym problemem dla Polaków jest brak mieszkań. Aż trudno uwierzyć, ale ludzie nie mają gdzie mieszkać. Nie ma co liczyć na mieszkanie z urzędu. Kolejki są zbyt długie, a oczekiwanie na przydział może trwać nawet kilka lat. Najdziwniejsze jest to, że wiele mieszkań po zmarłych ludziach stoją puste. Gdzie tu logika? Pozostaje wynajem albo kredyt. Kogo jednak stać na spłatę kredytu? W każdej chwili można stracić pracę, a zarobki są niskie. Ludzie boją się zadłużać. Bank zawsze jest zabezpieczony. Odsetki albo zabranie nieruchomości bez zwrotu spłaconych pieniędzy. Dzisiaj młodzi najczęściej decydują się na wynajem mieszkania. Co prawda koszt wynajmu można porównać do wysokości raty kredytu, ale wynajęcia można w każdej chwili przerwać. Kredytu nie można zawiesić. Najlepsze oferty wynajmu znajdą się w internecie. To tam ogłaszają się najpopularniejsze biura nieruchomości.

O tym jak rząd nie pomagał młodym

Polska nie należy do krajów, które zapewniają przyjazne warunki do życia. Na każdym kroku czekają kolejne utrudnienia. Warto modlić się o zdrowie, bo chorzy mają ciężkie życie. Błędne diagnozy, nieprawidłowe leczenie, czekanie latami do specjalisty, wysokie koszta leczenia. Wysokie bezrobocie, niskie zarobki. Problemy mnożą się. Rządzący jako priorytet powinni traktować politykę mieszkaniową, jednak ich rozwiązania są żenujące. Od lat w naszym kraju nie buduje się osiedli mieszkaniowych jak to było w socjalizmie. Wtedy przynajmniej powstawały wielkie osiedla robotnicze, symbol tamtej epoki betonowa płyta. Polityce narzekają i demonizują tamten okres, więc jeśli było tak źle niech przekreślają przeszłość i zniszczą dawne osiedla i na ich miejsce wybudują nowe. Ktoś kiedyś obiecał trzy miliony mieszkań. Ten ktoś był czołowym politykiem w latach 90 poprzedniego wieku. Ten ktoś dzisiaj nie schodzi z pierwszych stron gazet i udziela się publicznie. Mieszkań nie ma. Pomoc państwa dla młodych ludzi „młodzi na swoim”. Według programu państwo dofinansuje 10 procent kredytu tym osobą,które zaciągnęły pożyczkę. Bardzo wymierna pomoc. Kogo dzisiaj stać na kredyt? W tej sytuacji ludzie decydują się na wynajem mieszkań. Najlepsze oferty mają biura nieruchomości. Ich oferty znajdują się w sieci. W celu odnalezienia ich stron internetowych należy wykorzystać wyszukiwarkę internetową.

Bezdomność lub kredyt

W naszym kraju nie mamy wielu możliwości. Można wynająć mieszkanie, kupić je albo liczyć na spadek. Wielu ludzi wykupiło mieszkanie i posiada je na własność. Kiedyś przepisy były inne i mieszkanie komunalne można było kupić za kilka tysięcy. Tak ludzie zabezpieczyli się na przyszłość. Te mieszkania najczęściej odziedziczą dzieci. Ci, którzy otrzymają nieruchomości mogą nazwać się szczęściarzami. Od lat w Polsce nie buduje się osiedli mieszkaniowych. Kiedyś to miało swoje uzasadnienie, budowano dla robotników. Dzisiaj już tak nie jest. Młodzi, którzy chcą iść na swoje mają tylko dwie możliwości. Kredyt lub wynajem. 30 letnie osoby nie posiadają pieniędzy, nie dorobiły się, nie zaoszczędziły przez lata wystarczają kwoty na kupno mieszkania. Dlatego pozostaje kredyt, ale kto chce dziś świadomie się zadłużyć na 30 lat? W pierwszej kolejności zawsze najważniejsze będzie posiadanie pieniędzy na spłatę raty kredytu. Jeśli będziemy zalegać pojawią się odsetki. Jeśli do wyznaczonego terminu nie spłacimy długi, stracimy mieszkanie i nie odzyskamy pieniędzy, które do tej pory wykorzystano do spłaty długi. Jednym słowem zostaniemy na lodzie. To przeraża wielu ludzi, więc decydują się na wynajem mieszkania. To koszt podobny do spłaty raty kredytu. Jednak zawsze można zmienić mieszkanie albo przenieść się do innego miasta.

Bez mieszkań wysoko rozwinięte państwo

Polska to kraj wysoko rozwinięty. Przynajmniej tak twierdzą badacze oraz rozmaite raporty. Jeśli o stopniu rozwoju państwa świadczy wysokie bezrobocie, fatalna kondycja służby zdrowia, brak mieszkań, korupcja, nieefektywność w rządzeniu, to rzeczywiście Polska jest państwem wysoko rozwiniętym. Można zaryzykować tezę, że możemy mówić o polskim śnie. Żyje się niczym w Ameryce albo Norwegii. Na poważnie to w Polsce jest wiele, nierozwiązanych problemów. Młodzi ludzie chcą założyć rodzinę, ale z każdej strony napotykają trudności. Polityka socjalna nie istnieje. Polityka mieszkaniowa woła o pomstę do nieba. Od upadku socjalizmu nie buduje się w naszym kraju wielkich osiedli z betonowej płyty. W ogóle nie powstają bloki mieszkalne, które byłyby komunalne. Budują jedynie prywatni inwestorzy, którzy przeznaczają mieszkania do sprzedaży. Młodzi ludzie mieszkają z rodzicami do 30 roku życia albo wynajmują mieszkania. To wiąże się z większymi kosztami niż w przypadku mieszkania własnościowego. W celu wynajęcia mieszkania najlepiej korzystać z usług sprawdzonych biur nieruchomości. Mają one rozległą bazę i rynkowe ceny. Najlepiej takich biur szukać w sieci, gdzie mają swoje strony internetowe. W tym celu wystarczy po prostu wpisać odpowiednie frazy w wyszukiwarce, a następnie znajdziemy najpopularniejsze strony.

Kilka możliwości do mieszkania

Według najnowszych statystyk i badań Polska zalicza jest do krajów bardzo wysoko rozwiniętych. Na podstawie tych raportów powstają dziesiątki artykułów. Tym samym politycy świętują, mają uzasadnienie dla swojej propagandy. Pytanie, kto robi tego typu zestawienia. Jakich wskaźników używają w swoich pomiarach? Na bazie czego formułują powyższe tezy? To muszą być idioci, którzy nigdy nie byli w naszym kraju. Tragiczna sytuacja w służbie zdrowia, wysokie bezrobocie, brak mieszkań, korupcja i wiele innych problemów z którymi boryka się nasz kraj. Jeśli to świadczy o tym, że Polska jest krajem wysoko rozwiniętym to aż strach pomyśleć jak musi wyglądać w państwach biedniejszych. Poważny problem to brak mieszkań. W połączeniu z wysokimi cenami za wynajem i niskimi wypłatami absolwentów ludzie do 30 roku życia mieszkają z rodzicami. Dopiero wtedy mogą myśleć o usamodzielnieniu. Zawsze pozostaje kredyt hipotetyczny, ale ludzie nie chcą się zadłużać na 30 lat. W pierwszej kolejności trzeba spłacić ratę kredytu. Jeśli tego nie zrobimy to mamy problem. Nikogo nie interesują tłumaczenia. Bank jest zabezpieczony. W przypadku nieuregulowania zadłużenia przejmie nieruchomość, a właściciele zostaną na bruku. Bank nic nie traci. Tracą właściciele nie tylko stracą nieruchomość, ale także nie odzyskają pieniędzy, które spłacili.

Polityka mieszkaniowa w Niemczech

Polska jest w poważnym kryzysie od kilkunastu lat. Zarobki stoją w miejscu, a ceny rosną z każdym rokiem. Co wybory padają obietnice, ale żadne z nich nie są spełniane. Najwyraźniej to nikomu nie przeszkadza. Polacy uwielbiają narzekać, jednak niewiele robią, aby zmienić szarą rzeczywistość. Największe problemy naszego kraju to wysokie bezrobocie, korupcja, brak odpowiedzialności politycznej, nieefektywne zarządzanie zasobami, służba zdrowia, brak mieszkań. Powinniśmy powielać rozwiązania zachodnie. Szczególnie jeśli chodzi o prace, służbę zdrowia i politykę mieszkaniową. W Niemczech pracę po studiach znajduje niemal 99 procent absolwentów. Nikt w Niemczech nawet nie pomyśli, aby kupić mieszkanie. Nie musi. Jest ich aż za dużo. W tym przypadku można mówić o problemie bogactwa. Wystarczy udać się do jakiejkolwiek spółdzielni mieszkaniowej i otrzymamy kilkanaście ofert mieszkania. Do wyboru do koloru. Wszystko jest uzależnione od zarobków. Jeśli nas stać dostaniemy nawet dwustu metrowe mieszkanie. Nie ma także problemu z kawalerkami, ale te nie są popularne wśród Niemców. Zwyczajnie się nie opłaca, nie wiele droższe jest mieszkanie dwupokojowe. Ceny za wynajem nie są takie jak u nas, że płaci się 200 procent rzeczywistej wartości. Co więcej na rynku niemieckim są spółdzielnie państwowe i prywatne. Różnica w cenach to zaledwie kilka procent.

Najlepsze oferty wynajmu

W naszym kraju jest wiele problemów, które wymagają natychmiastowego naprawienia. Niestety decydenci nic z tym nie robią. Nasze społeczeństwo należy do najlepiej wykształconych w Europie, jednak tylko niewielki procent absolwentów znajduje pracę w zawodzie. Pozostali biorą jakąkolwiek prace lub wyjeżdżają do bardziej rozwiniętych państw. Nic dziwnego, mają tam więcej możliwości. Jednym z największych polskich problemów to brak mieszkań z urzędu. Co prawda są, ale tylko nieliczni je otrzymują. Co więcej proces może trwać nawet kilkanaście lat. W takiej sytuacji trzeba kupić lub wynająć mieszkanie. Kupić to łatwo powiedzieć, ale przy dzisiejszych zarobkach nieliczni dysponują odpowiedni oszczędnościami. Po prostu młodzi nie mają szansy na to, aby w przeciągu kilku miesięcy wystarczająco zarobić, aby kupić mieszkanie. Czasami rodzice mogą pomóc. W takiej sytuacji pozostaje kredyt. To wiąże się z zadłużeniem na kilkadziesiąt lat. Zawsze w pierwszej kolejności trzeba będzie zapłacić ratę kredytu. A przy dzisiejszych, polskich zarobkach budzi się pytanie – co z pozostałymi wydatkami? Inna możliwość to wynajem. Najlepsze ofert znajdziemy w biurach i pośrednictwach nieruchomości. Wiele biur reklamuje się w internecie. Aby znaleźć najlepsza ofertę należy wpisać odpowiednie frazy w wyszukiwarce.