Archive for Lipiec, 2013

Piramidy, nieruchomości dawnych lat

Czy widząc na pocztówce piramidę chcielibyśmy kiedyś, zobaczyć takie cudo z bliska? Chyba nie ma osoby, która by nie chciała. Zbudowane z piaskowych bloków ogromne piramidy wydają się mówić językami wieków, a niejedną opowieść tym językiem opowiedzą. A jednak piramidy nie występują jedynie w Egipcie. Do starożytnych piramid należą również te w Sudanie, które mają postać mniejszą, ale pełniły tę samą rolę, co egipskie, czyli były grobowcami. Są też piramidy-zagadki, bo pokryte ziemią niczym kocem, ukrywają swą prawdziwą naturę. Znajdują się w Bośni i stanowią jedyne tego typu budowle w Europie. Nawet w Polsce mamy jedną piramidkę, znajdującą się w Rapie, zbudowana w 1811r., która pełni rolę grobowca rodu baronów von Fahrenheid. Piramidy to po prostu budowla w kształcie ostrosłupa, a jednocześnie figura, która ma niesamowitą duszę. Nawet sfinks, choć bardziej wystylizowany nie przebił piramid, jako wizytówki Egiptu. Celem podróży może być zwiedzenie wszystkich piramid świata, również tych w Teneryfie, które też są zagadką, świątyń w Meksyku, Gwatemali, Hondurasie i Salwadorze, z których najbardziej znana jest Piramida Słońca i Księżyca Teotihuacanie. To miejsca, które kiedyś pełniły całkiem praktyczną rolę, a dzisiaj są świadectwem przeszłości. Kto wie, może miejsca, które my dzisiaj traktujemy, jako normalne, będą w przyszłości największymi zabytkami?

Luwr – pałac, muzeum i piramida

Wyobraźmy sobie, że jesteśmy w Paryżu, automatycznie kierujemy się w stronę Luwru, nie mając GPS-a w głowie, po prostu podążając za turystami z aparatami w ręku. Wchodzimy i oglądamy piękne ogrody, fontanny i rzeźby. A tu zaskoczenie: piramida, która nie dość, że nie leży grzecznie w Egipcie, to jeszcze jest szklana. Pytając się turystów, co to za budowla, dowiadujemy się, że to największe muzeum świata. Zaciekawieni ruszamy w stronę kolejki. Po długim czasie oczekiwania, wchodząc do środka można zachwycić się, tym, co tam znajdziemy. Kodeks Hammurabiego, różne rzeźby, malunki i freski. Ogromu cudownych rzeczy, których tam znajdziemy ciężko będzie wyrzucić z głowy przez wiele dni. Wychodząc z cudownego muzeum, zapomnimy o niekonsekwencji sztuki paryskiej, która nad zabytkami wielu wieków, umieściła szklaną piramidę. Taka jest właśnie niekonsekwencja nowoczesnego stylu. Wśród pięknych miast możemy zobaczyć jednocześnie kilkusetletnie, nadgryzione zębem czasu zabytki i nowoczesne budowle, całe oszklone o oryginalnych kształtach i robiących wrażenie wielkościach. Architektura dzisiejszego czasu łączy te dwa elementy pokazując nam ducha dzisiejszego czasu, który nam samym także się udziela, co widać po nieruchomościach dzierżonych w rękach pojedynczych ludzi.

Domki na drzewach – czyli inwestycja w marzenia

Kto w dzieciństwie nie marzył o domku na drzewie? Można wejść, wciągnąć drabinę i czuć się jak w własnym Fort Knox. Oczywiście brakowałoby nam grubych kamiennych murów i fosy, ale radość dziecka byłaby niesamowita. Można tam byłoby robić wszystko. Od bawienia się w berka do tworzenia pierwszych materiałów wybuchowych z paliwa i szamponu. Ostatnimi czasy w ofercie projektów domów pojawiła się nowa atrakcja – niezwykle luksusowy, własny dom na drzewie, bo domkiem tego już nazwać nie można. Wielkie niczym willa Billa Gatesa, na powywijanym w niemożliwie kąty drzewie, wygląda jakby zerwał się z bajek o elfach. Choć taki projekt wykazał się ogromną pomysłowością, to nie oddał sprawiedliwości wartości praktyki. Wybudujesz kilkutonowy dom na drzewie, które teraz może jest mocne, ale za kilka lat dźwigania tego ciężaru może się zbuntować. A wtedy, piękny domek marzeń po prostu musi przestać istnieć. Powinniśmy podążać za marzeniami dzieciństwa, ale w taki sposób by marzenia były możliwe do rozsądnego spełnienia. Domek na drzewie to wspaniały pomysł, o którym marzy każde dziecko, ale zamiast kupować gotowego, bardzo drogiego pomysłu przygotowanego dla prawdziwych bogaczy z nutką ekscentryczności, może warto razem z synem, czy córką zbudować coś, co wniesie wartość sentymentalną i zostanie nie tylko na drzewie, ale i we wspomnieniach?

Bazylika San Marco – czyli jak opakować szczątki ewangelisty

Wyobraź sobie, że chodzisz ciasnymi uliczkami Wenecji. Choć niezwykle klimatyczne, pozbawione są jakichkolwiek wygód w postaci kawiarenek, restauracji lub lodziarni. I wtedy kierowany przypadkiem lub instynktem, wchodzisz w pierwszą lepszą bramę, która okazuje się wejściem do dziedzińca bazyliki San Marco. W nozdrza uderza cię zapach włoskich potraw, do uszu dostaje ci się muzyka wygrywana na puzonie, pianinie, harmonijce oraz akordeonie. A na wprost wyrasta budynek pokryty przeróżnymi malunkami przedstawiającymi sceny sakralne, z niezliczonymi wejściami i wyjściami, budynek nad wyraz imponujący i kryjący wiele tajemnic. Budowla ta stworzona do pochowania relikwii św. Marka pokazuje ogrom historii. Otóż w 828r. kupcy weneccy wykradli szczątki św. Marka z Aleksandrii i wywieźli na lagunę. Cyn ten uzasadniali legendą jakoby Marek podczas podróży do Rzymu ujrzał na lagunie anioła. Aleksandrii chyba niezbyt zależało na relikwii, bo nigdy nie próbowali jej odebrać. A może po prostu bali się ruszyć potęgę kupiecką, jaką była Wenecja. Oczywiście taka fajna rzecz jak relikwia nie może się znajdować w zakurzonym, małym domku, nie, dla relikwii trzeba wybudować cały pałac, czyli bazylikę San Marco. Wenecki pałac pokazał nurt, który obecny jest do dzisiaj, w którym największym zainteresowaniem i architektonicznym pięknem wykazują się obiekty sakralne, tak częste w naszej kulturze.

Mistrzowie przepychu – barok

Barok pochodzi prawdopodobnie z francuskiego słowa baroque i oznacza bogactwo ozdób. Odzwierciedla się to w architekturze tamtych czasów. Ściany budynków często barok często były piękniejsze niż sam pałac. Jednymi z najpiękniejszych budowli stylu barokowego były kościoły (m.in. Kościół, św. Karola Boromeusza w Wiedniu, kościół pielgrzymkowy w Wies) i pałace (Pałac w Wersalu, pałac w Carskim Stole oraz pałac w Wilanowie). Epoka barokowa odznaczała się powrotem znaczenia Kościoła, a on uznał styl barokowy za główny styl kościelny, pomimo tego, że jeszcze niedawno religia namawiała(i nadal namawia) do postu i skromności, co kłóci się z barokowym przepychem. Architekci korzystali z przeróżnych technik chociażby iluzji, pięknych ogrodów, wystających, spiczastych ozdób, żeby spowodować by ich dzieło było większe, wspanialsze i piękniejsze od swojego poprzednika. W tym czasie powstało wiele wybitnych artystów, którzy swoimi dziełami wpisali się na stałe w karty historii. Pokazali jak architekturę połączyć z artyzmem. Barok na pewno jest jedną z ważniejszych epok dla architektury i sztuki. Pokazał, co znaczy przepych, jak ozdabiać i to nie tylko sam dom, ale także wszystko, co go otacza. Dla barokowych twórców, nie wystarczyła sama architektura budynku, myśleli także o tym jak ma wyglądać wnętrze i ogrody. To styl, który może wiele nauczyć nowe, zapracowane pokolenie.

Bo dom ma swą duszę – o klimatach

Czy mieliśmy kiedyś taką sytuację- wchodzicie do karczmy i od razu uderza was zapach pieczonego mięsa, bali użytego do zbudowania budynku i oczywiście goryczy piwa. Zapachy te wprawiają nas w pozytywny, swojski nastrój, dzięki któremu dobrze będziemy wspominali taki dzień. Dziwne jak ułożenie pomieszczeń, mebli czy nawet zapach drewna/cegły użytej do zbudowania domostwa wpływa na jego klimat. Zwiedzając jakiś zamek pomimo upływu lat, może ci się wydawać, że za chwilę zza dziedzińca wyskoczy rycerz w pełnej zbroi. Za to w obszernej bibliotece, której ściany wydają się zbudowane z kartek a w powietrzu unosi się zapach książek można poczuć melancholię i spokój. Te przykłady pokazują, że dom wpływa na nasz humor i samopoczucie. Nic dziwnego, że niektórzy poświęcają wiele dni na umeblowanie i remontowanie domostwa żeby poczuć się dobrze. Każdy dom ma własny klimat, wnoszony przez każdego człowieka, rzecz lub zapach. Każda chwila istnienia budynku ma wpływ na jego klimatyzowanie. W domu zostaje cząstka charakteru poprzedniego właściciela lub zapach dawniej spożywanych potraw. Dodajemy do niego swoje własne dzieła i tworzymy klimat niepowtarzalny, taki, którego nie wznowimy po przeprowadzce z jednego domu do drugiego, po prostu będziemy musieli przyzwyczaić się do nowego.

Norka Hobbita – czyli co w Tolkienie piszczy

Pisarze powieści fantasy prześcigają się wręcz w tworzeniu nierzeczywistych, niemożliwych do wykonania w prawdziwym świecie dzieł architektury. Można tu wymienić: dom z roślin, pałac trzymający się na jednym drzewie lub zamek w chmurach, wszystko o nieprzeciętnych rozmiarach przepychu. Wśród tych budowli norki w ziemi ukazane w powieści Hobbit, oraz sadze Władca Pierścieni wydają się niesłychanie skromne. Zresztą jak mogłoby być inaczej skoro zamieszkane były przez małych hobbistów. Były to wydrążone w ziemi jaskiniątka z niskim sklepieniem. Normalnej wysokości człowiek musiałby się ciągle schylać, a miejscami wręcz czołgać by go zwiedzić. Pomimo tego w norkach tych nie brakowało jadła, a architektura pozwalała na wszelkiego rodzaju wygody. Oryginalność tych domostw tak zachwycił czytelników( a po ekranizacji „Władcy Pierścieni” również widzów przed telewizorami), że zaczęli zlecać budowę takich domków. Jeśli chcesz zaskoczyć sąsiadów, a jednocześnie wyróżnić się z szarych domostw, norka hobbicka powinna spełnić twe wymagania. Tylko pamiętaj żeby nie wpuszczać do domu staruszka o imieniu Gandalf i strasznych, zakapturzonych postaci nazywanych Nazgulami. Okazuje się, że świat wprost z dzieł fantasy, przynajmniej w małej części można przenieść do naszej rzeczywistości.

Wielkie aglomeracje ośrodkiem pracy

Żyjąc w takim kraju jak Polska, w którym borykamy się z wieloma problemami, często stajemy w obliczu decyzji, których podjęcie będzie wpływało na całe nasze dalsze życie. Jedną z nich jest wybór miejsca zamieszkania. Ta decyzja nie wypływa tylko z naszych chęci, czy marzeń. Zwykle jest oparta na sytuacji ekonomicznej regionu i przede wszystkim naszej rodziny. Zwracamy też uwagę na dostęp do pracy. Myślą tym tokiem rozumowania, wiele osób, nawet tych, które szczerze nie lubią miasta, zdecydowało się na życie w aglomeracjach. Dlaczego tak jest? Ponieważ aglomeracje, chociażby Śląsk, choć także borykają się z wieloma problemami, mają jeszcze miejsca pracy i infrastrukturę, która pomaga w prowadzeniu tam życia nawet osobom bezrobotnym. Dostępność zajęcia zarobkowego, to główny powód, dla którego ludzie przenoszą się do miast. Poprzez ludzi, aglomeracje jeszcze bardziej się powiększają, tworząc ogromne skupiska ludzi, którym trzeb zapewnić możliwość godnego życia. Właśnie, dlatego na przykład na Śląsku powstał pomysł, zjednoczenia wszystkich pojedynczych miast, w jedno zwane Silesią. Choć ten pomysł nie podoba się mieszkańcom tych terenów, to jednak prowadziłby do zdobycia dodatkowych funduszy na rozwój tego regionu, a co za tym idzie poprawę sytuacji mieszkańców.

Wzgórze nad rzeką

Powieści, opowiadania, wiersze wpływają nie tylko nasze poczucie piękna, czy oddanie ziemiom polskim. Wyzwalają w nas także pragnienia, które, w którymś momencie będziemy chcieli zrealizować. Z resztą tak właśnie jest z świadomością, pociąga ona za sobą konkretne pragnienia, a później czyny. Jednym z obrazów, wręcz sielankowym pejzażem, który często jest przedstawiany za pomocą artystów w książkach, czy filmach, jest mały drewniany domek nad rzeką, na szczycie wzgórza, z widokiem na cały otaczający nas krajobraz. Takie miejsce marzy się wielu ludziom i faktycznie, niektórzy dążąc uparcie do tego celu, w końcu go osiągają i zdobywają upragniony domek. Szczególnie dzisiaj w czasie pośpiechu, ludziom marzy się takie zapomnienie. Jednak czy to faktycznie dobra opcja? Ludzie oddając się marzeniom zapominają o praktycznej stronie swoich rojeń. Mieszkańcy wsi, którzy latem zajmują się polami, a zimą muszą dokładać nie lada starań, aby dostać się do drogi głównej, mogliby wiele doradzić w tej materii. Zanim, więc zdecydujemy się na spełnienie naszych marzeń pomyślmy o tym czy jesteśmy w stanie znieść konsekwencje naszych czynów. Chociaż w marzeniach przeprowadzka na wzgórza wiąże się tylko z pięknem, to w praktyce pociąga za sobą ogrom pracy i całkowitą zmianę stylu życia. Myśląc o tym rozsądnie, będziemy w stanie podjąć prawdziwą decyzję.

Domy z duszą

Zwiedzając budowle minionych kultur, właściwie zatrzymujemy się w dwóch różnych typach miejsc. Jedne, to te, które wyróżniają się niezwykłą złożonością architektoniczną, czy precyzyjnością wykonania. Zwykle to pałace, znane na całym świecie budowle, który każdy chce widzieć. Jest jednak jeszcze drugi rodzaj nieruchomości, które chętnie odwiedzamy. To miejsca z duszą. Co to znaczy? To te domy, które przywodzą na pamięć minioną kulturę, życie ludzi naszego kraju i nasze korzenie. Często tego rodzaju domy, znajdziemy po prostu w skansenach. Okazuje się, że my, chociaż jesteśmy nowym pokoleniem, które już od dawna warunki mieszkaniowe ma, na o wiele wyższym poziomie, możemy tworzyć dla samych siebie domy z duszą. Nie chodzi nam tutaj o jakiś konkretny styl. Dom z duszą, to miejsce, które będzie dla nas miało szczególne znaczenie. W czasach, w których żyjemy cały czas w biegu, potrzebny jest azyl, w którym będziemy mogli się schronić i odpocząć. Takim miejscem może być nasz dom. Będzie tak, jeśli będziemy pamiętać, że ma on wyglądać tak jak mówi nam nasze wnętrze, nie powinniśmy w tym momencie kierować się wymogami mody. Pamiętajmy, że to, co ma duszę, nie tylko nam samym pozwoli cieszyć się każdą chwilą, spędzoną w bezpiecznym miejscu, ale także będzie zachwycało i uspokajało ducha następnych pokoleń.